sobota, 15 sierpnia 2009

.:3:.

Witam ;)
Gdyby nie jutrzejszy wyjazd nad Bałtyk, z pewnością zwlekałabym z dodaniem notki do końca roku :D
(kliknij w obrazek aby powiększyć)
Trochę krzywo się zeskanowało, ale przeżyję. Do wykonania użyłam kredek akwarelowych o czarnego flamastra. Przy okazji przypomniałam sobie, co skaner robi z kolorami. Grr. Niepotrzebnie posłuchałam rady mamy, żeby dorysować jakąś broszkę (tak, ta plama na bolerku miała być broszką). Jak teraz patrzę w pomniejszenie, to prawa ręka wydaje mi się odrobinę za krótka. Dobra, nie rozpisuję się bo będę tak siedzieć do rana. Sayonara ;*
Prawa autorskie zastrzeżone.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie jest tak źle z tą broszką. Wygląda jak aplikacja na koszulce.

Idę rysować.

^__~

Maja

Anonimowy pisze...

Swietne!! Ta broszka nie wygląda tak żle :) /www.black-cherries-city.blog.onet.pl